model

 

Model Atlantic Seasport Chrono 44mm, to kolejny kwarcowy zegarek marki Atlantic, który od pierwszego spojrzenia zwrócił moją uwagę, a zobaczyłem go pierwszy raz na renderze. Czytelność pomimo wielu wskazań, ciekawe kolory i ich zestawienie, gumowy pasek z niebieskim przeszyciem, szczotkowana koperta itd. Ostatnio mam chyba „fazę” na zegarki niebieskie, a ponieważ na potrzeby recenzji, mogłem wybrać konkretną referencję, bez zastanowienia wskazałem ten właśnie model 😉


Emocje nieco opadły, kiedy zegarek dotarł, ale jedynym tego powodem była waga zegarka. Cóż, zegarki mechaniczne, które preferuję, ważą z reguły nieco więcej i podoba mi się to, bo lubię czuć zegarek na ręku. Tu jednak mamy do czynienia z zegarkiem kwarcowym, a co za tym idzie, dużo lżejszym zwłaszcza, że nie wyposażono go w bransoletę, co z kolei może odpowiadać większości użytkowników. Jeżeli zatem ktoś lubi zegarki, ale niekoniecznie lubi czuć ich ciężar, który ciągle o sobie przypomina, to jest to właśnie taki zegarek.

Zegarki marki Atlantic, to od dawna wysoka jakość wykonania, a recenzowany model jest tego najlepszym przykładem.  Jedynym mankamentem, może być w zasadzie luneta, okalająca szafirowe szkło (standard), ponieważ budzi moje obawy trwałość jej powłoki. Z drugiej strony, lekkie zarysowanie, na pewno można łatwo poprawić we własnym zakresie, choćby czarnym flamastrem 😉

Design zegarka sugeruje od pierwszego spojrzenia, że mamy do czynienia z zegarkiem sportowym, ze względu na zastosowany w nim chronograf, czyli mówiąc potocznie stoper. Choć zegarka nie wyposażono w bransoletę (posiada ją model o innej referencji), to jednak nie można powiedzieć złego słowa o gumowym pasku. Jest to element, który od razu przykuł moją uwagę, ponieważ pasek jest przeszyty niebieską nicią, która idealnie komponuje się z niebieskimi tarczkami chronografu. Gumowy pasek jest miękki i przyjemny, ale jednocześnie łatwo zbiera kurz i drobinki z ubrania, który z kolei bez problemu można usunąć wodą, co przy klasie wodoszczelności 100m, nie jest żadnym problemem. Jak już wspomniałem, w ofercie marki Atlantic, znajdziemy również referencję z bransoletą, w równie ciekawej kolorystyce, a zatem dla każdego coś dobrego 😉

 

Można odnieść wrażenie, że na tarczy i w jej okolicach, upchnięto zbyt wiele wskazań zwłaszcza, że kolor czcionki jest jednakowy i jednakowo dobrze widoczny. W mojej opinii jest to jedynie efekt pierwszego wrażenia, ponieważ przy dłuższym użytkowaniu tego zegarka okazuje się, że jest bardzo czytelny i nie potrzeba niczego w nim zmieniać. Pewnym niuansem, który z czasem zaczyna cieszyć oko, jest samotna liczba „12”, czyli jedyny cyfrowy indeks na tarczy. Krój czcionki również nie budzi wątpliwości, że mamy do czynienia z zegarkiem o sportowym charakterze.

Wspomniałem już, że w ostatnim czasie lubię zegarki w kolorze niebieskim, ale wynika to pewnie z tego, że od jakiegoś czasu również moja garderoba, to głównie niebieski, ze wszelkimi jego odcieniami. Okazuje się, że charakter zegarka jest na tyle uniwersalny, że pasowałby zarówno do dresów, których nie posiadam, jak również do nieco bardziej eleganckiej stylizacji, choć oczywiście nie jest to tzw. „garniturowiec”. Do granatowych spodni i białej koszuli, pasował według mnie naprawdę dobrze, choć znawcą mody nie jestem 😉

Bez większego wysiłku udaje się schować go pod mankietem koszuli…

A szczotkowany profil koperty i tarcza z wzorem typu „żaluzja”, naprawdę cieszy oko…

Niejednokrotnie pisałem już w swoich recenzjach, że cenię sobie różnorodność w polerowaniu elementów zegarka. W przypadku tego modelu, nie ma specjalnie czym pochwalić się, ponieważ w zasadzie całą kopertę zegarka poddano szczotkowaniu i jedynie tłoczki oraz koronka, to elementy wypolerowane na wysoki połysk. Czy to źle? Osobiście uważam, że nie. Po pierwsze, mamy tu przecież do czynienia z zegarkiem o charakterze sportowym, który może być używany w bardzo różnych warunkach, a zatem może być narażony na kontakt z wodą, a co za tym idzie z piaskiem itp., a w takiej sytuacji nie jest trudno o mikro ryski, których na pewno nikt nie chce. W przypadku koperty szczotkowanej, tego typu ryski nie będą na pewno widoczne. Po drugie, jeżeli miałbym wybierać między kopertą, którą całą wypolerowano na wysoki połysk, a taką, którą całą poddano szczotkowaniu, na pewno wybrałbym tę ostatnią. Jak dla mnie tego typu koperta, to w tym przypadku zupełnie uzasadniony zabieg.

Wspomniałem o koronce i jest to znów ta sama koronka, z którą miałem styczność w przypadku opisywanego dwukrotnie modelu Atlantic Seasport Chrono 46mm. Koronka jest duża i naprawdę bardzo wygodna w użytkowaniu, a dodatkowym smaczkiem jest logo marki Atlantic, w kolorze tarczek chronografu i przeszycia paska, co jest rzadkością. Szczegół, ale jednak.

Bardzo ładnie prezentuje się sama tarcza, dzięki wzorze typu „żaluzja”, czyli pionowym pasom, które nadają tarczy niezwykle ciekawego wyglądu. Każdy taki niuans należy docenić, ponieważ nie mamy tu do czynienia z płaską tarczą, niczym z drukarki, a i takie można znaleźć w ofercie marek, których zegarki kosztują znacznie więcej.

Wspomniałem już o tym, że na tarczy zegarka dzieje się naprawdę dużo, a mimo to, zegarek wcale nie traci na czytelności wskazań, o czym miałem okazję przekonać się podczas kilkudniowego testu. Tłoczki chronografu działają pewnie, a sam chronograf umożliwia pomiar z dokładnością 0.1s, co jest dokładnością wystarczającą, biorąc pod uwagę błąd, wynikający z refleksu użytkownika.

Biorąc pod uwagę klasę wodoszczelności zegarka, która wynosi 100m i pozwala na pływanie w nim, można od razu przyjąć, że jest to idealny towarzysz podczas letnich miesięcy. Pamiętajmy jednak o tym, że po lecie przychodzi deszczowa jesień i wówczas taki zegarek sprawdzi się równie dobrze. Dla osób, które nie lubią bransolet, zwiększających przy okazji całkowity ciężar zegarka, gumowy pasek to idealna alternatywa, zarówno na upalne lato, jak też na deszczową jesień.

Podsumowując, zegarek wykonano z dużą starannością i jakością, do której firma Atlantic przyzwyczaiła nas już dawno, podobnie jak do szafirowego szkła, które spotkamy w każdym modelu tej marki. Zegarek prezentuje się naprawdę „męsko”, a dzięki kwarcowemu mechanizmowi i funkcji chronografu, może pełnić rolę codziennego towarzysza, zarówno w słoneczne, jak i w deszczowe dni.

A na koniec prezentacja opisywanej wersji oraz pozostałych wersji tego modelu, czyli jak już pisałem, dla każdego coś dobrego – wersja na bransolecie również kusi, bo byłoby trochę ciężej 😉
Na (+):

  • wysoka jakość i szafirowe szkło (standard, do którego marka Atlantic przyzwyczaiła nas już dawno),
  • ciekawa kolorystyka całości, nadająca zegarkowi uniwersalny charakter,
  • gumowy pasek, który na pewno nie ulegnie szybko zniszczeniu,
  • bardzo ładnie wykonana tarcza w wzorem typu „żaluzja”,
  • klasa wodoszczelności 100M, pozwalająca na pływanie,
  • chronograf, nadający sportowego charakteru,
  • wskaźnik dnia miesiąca.

Na (-):

  • luneta, którą prawdopodobnie można łatwo zarysować (nic innego nie znalazłem).

Atlantic Seasport Diver Chrono 44mm

Referencja: 87464.47.65B

Mechanizm: RONDA kwarcowy z funkcją chronografu

Tarcza: w kolorze grafitowym z niebieskimi tarczkami chronografu

Koperta: stalowa 44mm

Pasek: tworzywo (guma)

Szkło: szafirowe

Wodoszczelność: 100m

Cena: 1.495,00zł

Wersje: z czerwonymi dodatkami 87464.47.65R (1.469,23zł) / na bransolecie 87469.47.65S (1.595,00zł)
Wojciech Kutermankiewicz