Czym kierować się przy zakupie zegarka? Przede wszystkim rozsądkiem. Czasem ktoś ze znajomych zwraca się do mnie z prośbą o pomoc przy wyborze zegarka, mówiąc np. „Potrzebuję kupić zegarek do 1.000zł”. Jednak nie jest to takie proste i zawsze w takiej sytuacji pojawia się cała masa, nie zawsze oczywistych pytań. Czy to zegarek dla kobiety, czy mężczyzny? Nowy, czy używany? Kwarcowy, czy mechaniczny, a jeżeli tak, to czy z ręcznym, czy automatycznym naciągiem? Na pasku, czy na bransolecie? Prosty i czytelny klasyk, czy raczej coś ekstrawaganckiego i rzucającego się w oczy?

Takie pytania można by na pewno mnożyć w nieskończoność. Zawsze jednak powtarzam, że zegarek musi przede wszystkim podobać się, bo co z tego, że jego klasa wodoszczelności to 200M, szkło szafirowe, dekiel transparentny, a rezerwa chodu 50h, skoro zegarek po prostu nie odpowiada? Z zegarkami jest bardzo często tak, jak z samochodami, i analogii jest tu naprawdę wiele. Czy bowiem każdy użytkownik auta terenowego, wykorzystuje faktycznie jego możliwości, skoro wielu nie wyjeżdża nawet takim autem za miasto? Podobnie ma się sprawa z użytkownikami zegarków, choćby tzw. „diverów”, czyli zegarków, z którymi można schodzić na znaczne głębokości. Sam bardzo chętnie korzystam na co dzień z takiego zegarka, choć jedyny kontakt z wodą zapewniam mu wtedy, kiedy od czasu do czasu myję go tzw. „kranówką” 😉 Kolejnym typem takich zegarków, są np. zegarki z chronografem, czyli stoperem. Dzięki dodatkowym tarczkom i przyciskom, wyglądają po prostu interesująco, choć wielu użytkowników takich zegarków, wcale nie korzysta z dodatkowej komplikacji. Dlaczego tak dzieje się? Otóż design danego typu zegarków, podoba się nam bardziej, tak jak innym podobają się auta terenowe, choć wcale nie mają zamiaru korzystać z nich w ekstremalnych warunkach. Dotykamy tu jednak bardzo istotnej sprawy, jaką jest dostosowanie zegarka do warunków, w jakich przyjdzie mu funkcjonować, i dlatego zawsze lepiej korzystać na co dzień z zegarka o klasie wodoszczelności 100M, nawet jeżeli nie mamy zamiaru w nim pływać, niż pływać w zegarku o klasie wodoszczelności 30M, co na pewno nie wyjdzie mu na dobre. Nie inwestujmy również w zegarek mechaniczny, jeżeli ma to być zegarek towarzyszący nam w wyprawach rowerowych, narażających go na liczne wstrząsy. W takich sytuacjach na pewno sprawdzi się lepiej najprostszy zegarek elektroniczny. Rozsądek przede wszystkim, a tym, dla których tematyka zegarków jest nieco obca, polecam doradztwo pracowników salonów lub choćby osób, które interesują się zegarkami.